Mata do jogi Joy in me – moja opinia

W ostatnim czasie jogę praktykuję coraz bardziej intensywniej. Moja stara mata zaczęła się kruszyć, a ja sama odczuwałam potrzebę posiadania bardziej profesjonalnej maty, która zapewni mi odpowiednią stabilność. W poprzednim WPISIE przeanalizowałam cechy maty, na które warto zwrócić uwagę przy jej wyborze. Na cel obrałam dwie różne maty znanych marek: MANDUKA oraz polską markę Joy in me stworzoną przez dwie pełne pasji Polki.

Joy-in-me-lotus-mata

Wybrałam matę Joy in me FLOW ze względu na bardzo dobre opinie oraz pas do przenoszenia. I nie oszukując samej siebie – za fenomenalny design. Wzór Blooming Lotus to zdecydowanie moje kolory- bardzo głębokie, intensywne i energetyczne. Połączenie batikowej purpury z błękitem. Jak sama marka to opisuje „Wzór maty inspirowany jest niezwykłym, różowym kwiatem lotosu charakteryzującym się wyjątkową symboliką w kulturach wschodu. Reprezentuje on pasję i miłość do życia.”

IMG_1433

Jeśli chodzi o samą funkcjonalność maty:

Od razu po rozpakowaniu rozłożyłam matę i zrobiłam psa z głową w dół. Rozjechałam się jak żaba na lodzie, co wywołało we mnie niemałe obawy i wyrzuty sumienia, że „poleciałam” na design. No cóż, postanowiłam dać jej szansę jeszcze na zajęciach. Już po kilku minutach, gdy rozgrzałam się, mata nabrała idealnej przyczepności. Tak jak producent zaznacza, mata nabiera coraz lepszej przyczepności, gdy jesteśmy już rozgrzani, a  dłonie i stopy zaczynają się  lekko pocić. Jest o efekt zastosowania mikrofibry jako warstwy wierzchniej. Ta warstwa pozwala także na płynne przejścia pomiędzy sekwencjami i za to ją UWIELBIAM. Gładka miękka powierzchnia nie tylko jest miła i przyjemna w dotyka. W trakcie praktyki to czego najbardziej nie lubiłam w mojej starej macie, to przyklejanie się do jej powierzchnia, co bywało rozpraszające.

Joy-in-me-mata

Dodatkowo mam wrażenie, że jej powierzchnia jest delikatnie chłodna, co jest bardzo przyjemne przy intensywnej praktyce. Ćwicząc na macie Joy in me czuję się komfortowo i pewnie w trakcie wykonywania sekwencji.

mata-Joy-in-me-kauczuk

Mata wykonana jest z naturalnego kauczuku, a nadruk jest wykonany wodną farbą. Dodatkowo nie zawiera ołowiu, kadmu, lateksu i silikonu. Jest biodegradowalna, przyjazna dla środowiska jak również dla nas- może być polecana dla alergików.

Spód maty posiada jodełkową fakturę, co zapewnia jej idealną przyczepność z podłożem. Za pierwszym razem zwinęłam matę wzorem do środka i był to duży błąd, ponieważ  noszenie maty w ten sposób jest strasznie niewygodne ze względu na baaardzo antypoślizgową powierzchnię.

mata-Joy-in-me-Lotus

Dużym plusem maty jest możliwość czyszczenia jej wodą lub nawet w pralce w temperaturze 30 stopni, jak rekomenduje producent.

mata-Joy-in-me

Matę mam już od miesiąca i przyznam, że nie zamieniłabym jej na żadną inną. Przyczepność, przyjemna w dotyku powierzchnia, design- to wszystko sprawia, że ćwiczenie na tej macie to czysta przyjemność.

mata-Joyinme

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s