Surf Camp w Portugalii – nauka surfingu

No i stało się.. Kolejny punk z listy „have to commit” zaliczony. Dwa lata nosiłam się z tym planem. Musiałam tego spróbować. Szukałam wspólników, ale nikt nie podzielał mojego zapału. Aż w końcu coś we mnie pękło i zrobiłam to. Postanowiłam nauczyć się surfować i zarezerwowałam swój pierwszy surf camp! 

Gdybym dalej tak czekała na towarzystwo dzielące ze mną tą samą pasję, to chyba nigdy bym się nie doczekała. Wyjazd ten był najlepszym dla mnie potwierdzeniem, że w realizacji celów nie warto patrzeć na innych, tylko należy robić swoje. Satysfakcja gwarantowana. Oczywiście muszę tu podziękować Mojemu za zaufanie, bo bez tego wyjazd nie sprawiłby mi takiej frajdy mając z tyłu głowy gryzące wyrzuty sumienia.

IMG_20180423_143433543

 

Jeśli czytałeś moje wcześniejsze posty to pewnie wiesz, że jestem także pasjonatką windserfingu. Kocham wodę, a jeśli mogę to połączyć z aktywnością- jestem w siódmym niebie. Surfing zawsze mnie przyciągał od kiedy tylko pamiętam, a od pewnego czasu wiedziałam, że muszę tego w końcu spróbować. Pomimo, że sport ten jest dość niedostępny, to obecnie pojawia się coraz więcej możliwości. Dostępne są oferty zagranicznych wyjazdów na surf camp np. do Hiszpanii czy Portugalii.  Osobiście szukając camp’u zwróciłam uwagę na dwie szkoły prowadzone przez Polaków: Surf-4-Life- mieści się w przepięknym Algarve, niedaleko miejscowości Lagos. Przemili ludzie, super kontakt, a samo miejsce ma bardzo dobre recenzje. Szczegóły dojazdu możecie znaleźć na ich stronie.Drugą opcją było Surfround położone w miejscowości Peniche, które jest nazywane mekką surferów. Świetna lokalizacja nad samym oceanem, więc pomiędzy sesjami można chillować na plaży. Dojazd z Lizbony jest banalnie prosty, to tylko godzinka autobusem lub samochodem.

IMG_20180430_115619843

 

Teraz już sama dokładnie nie wiem dlaczego wybrałam camp w Surf Cascais z willą położoną z dala od oceanu. Często zdarza mi się podejmować takie nieracjonalne decyzje, z różnym efektem 😉 Jednaka ten wybór był strzałem w dziesiątkę, trzy razy z kolei!

 

 Zarezerwowałam pobyt na 7 nocy, 5 dni szkolenia 2x2h dziennie. Nastawiłam się wyłącznie na naukę surfingu, a zwiedzanie odłożyłam na dalszy plan. Przy takiej ilości godzin praktycznie nie jest możliwe wygenerowanie dodatkowego czasu na inne atrakcje. Wstajesz rano, jesz śniadanie, pakujesz się i wsiadasz do vana, który zawozi Cię na spot. 2h lekcji, powrót do villi szybki obiad, chwila odpoczynku i znów siedzisz w vanie w drodze na popołudniową sesję. Na trzeci dzień wstajesz i czujesz, że Twoje mięśnie odmawiają posłuszeństwa, a każdy ruch sprawia ci nie małą dawkę cierpienia. Tak to jest właśnie dzień, w którym należy się odpoczynek i regeneracja. Po 2-3 dniach intensywnego surfu trzeba zrobić przerwę. Surfing jest sportem wymagającym siły i dużej wytrzymałości. Ci wszyscy surferzy z sześciopakiem na brzuchu nie bez powodu tak wyglądają. Właśnie ten sześciopak pozwala na sprawy stand up czy paddling. Bez odpowiedniego przygotowania, nie ma mowy o szybkim progresie w nauce.

 

Surf Cascais Week 17 (125A SMALL)

 

Przekonałam się o tym sama. Po 2 dniach pływania odkryłam, że mam mięśnie w takich miejscach, o których nie miałam zielonego pojęcia, a żebra przypominały o sobie przy każdej próbie śmiania się. Tyle dobrego, że 3 miesiące przed wyjazdem zaczęłam intensywnie trenować na siłowni, co pozwoliło mi na wyrobienie lepszej kondycji. Bez tego byłoby marnie. Więc jeśli planujecie wyjazd zastanówcie się na jakim poziomie jest Twoja kondycja i jeśli nie czujesz się pewnie koniecznie do harmonogramu dnia włóżcie treningi siłowe. Serio, szkoda godzin sesji na walczenie z falami i bezsilne próby wstawania na desce. Odpowiednia kondycja pozwala na szybsze osiągnięcie efektów, a uwierzcie, stanie na desce daje niesamowitą satysfakcję i niezłego kopa 😉  

IMG_20180424_145437739_HDR

 

Osobiście wkręciłam się w surfing po całości. W sumie nie mogło być inaczej, ponieważ woda przyciąga mnie jak magnez. Podsumowując w 5 krótkich punktach, co dał mi ten wyjazd to:

ODSKOCZNIA OD CODZIENNOŚCI

Wyjazd w pojedynkę uważam za najlepszą decyzję ever, pozwolił mi na totalne odcięcie się od wszystkiego. To nie był wyjazd zorganizowany, o co wiele osób mnie pyta. Zmiana otoczenia pozwala na złapanie dystansu i posegregowanie priorytetów na nowo, a tego potrzebowałam bardzo. 

NOWA PASJA

Oficjalnie surfing dołącza do mojej listy pasji jako numer jeden. Łączy wszystko co absolutnie kocham: woda, wyzwania, podróże, słońce i nowi ludzie. 

LUDZIE

Na miejscu poznałam niesamowitych ludzi przeróżnej narodowości, którzy tak jak ja podróżowali w pojedynkę, i z którymi ten czas spędziłam lepiej niż to sobie zakładałam gdzieś z tyłu głowy. Po powrocie pozostajesz z cennymi przyjaźniami i głową pełną inspiracji.

TEST CIERPLIWOŚCI

Nauka surfingu to nieustanne spadanie z deski i mielenie Twojej osoby przez fale. Na pierwszych lekcjach non stop spadasz z deski, lądujesz w wodzie, a fale poniewierają Cię jak w pralce podczas wirowania. Jeśli po tym wszystkim czujesz się najszczęśliwszą osobą na ziemi- to jest to sport dla Ciebie, a Tobie należy się specjale wyróżnienie i tytuł „sponiewierany, ale szczęśliwy”.

SATYSFAKCJA

Tak, największą satysfakcję mam z tego, że zrobiłam to o czym już myślałam od dłuższego czasu. To co mnie głównie powstrzymywało to brak osoby, z która dzieliłaby moją pasję. Wyjazd ten przekonał mnie, że czasami nie warto uzależniać swoich celów od otoczenia, bo zbyt wiele można przegapić.

IMG_20180425_195811_578

 

Po powrocie od razu zaczęłam zastanawiać się kiedy powtórzyć wypad. Wyjazd pozostawił niezapomniane wrażenia i niedosyt. Emocje jakie związane są ze staniem na desce są nie do opisania, ale to dopiero początek mojej przygody z surfingiem  jeszcze długa droga przede mną.

kliknij TUTAJ i obejrzyj relację z wyjazdu 🙂

Zrzut ekranu 2018-06-10 o 07.29.15.png

Jeśli pasz pytania, dawaj śmiało i zostaw je w komentarzu.

 

Surf Cascais Week 17 (23aSMALL)

IMG_20180427_121532100

 

 

Reklamy

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s