Surf Camp w Portugalii – nauka surfingu

No i stało się.. Kolejny punk z listy „have to commit” zaliczony. Dwa lata nosiłam się z tym planem. Musiałam tego spróbować. Szukałam wspólników, ale nikt nie podzielał mojego zapału. Aż w końcu coś we mnie pękło i zrobiłam to. Postanowiłam polecieć do Portugalii i nauczyć się surfować!

Wyjazd ten był najlepszym dla mnie potwierdzeniem, że w realizacji celów nie warto patrzeć na innych, tylko należy robić swoje. A satysfakcja gwarantowana. Oczywiście muszę tu podziękować Mojemu za zaufanie, bo bez tego wyjazd nie sprawiłby mi takiej frajdy mając z tyłu głowy gryzące wyrzuty sumienia.

surf camp w Portugalii

Z wcześniejszego mojego postu (TUTAJ) można dowiedzieć się, że jestem także pasjonatką windserfingu. Kocham wodę, a jeśli mogę to połączyć z aktywnością- jestem w siódmym niebie. Surfing zawsze mnie przyciągał od kiedy tylko pamiętam, a od pewnego czasu wiedziałam, że muszę tego w końcu spróbować. W Polsce pojawia się coraz więcej możliwości nauki surfingu nad naszym możem, ale poszukując informacji natknęłam się na oferty surf campów za granicą, np. do Hiszpanii czy Portugalii.  

Surf Camp- jak wygląda taki wyjazd?

Surf camp standardowo trwa tydzień, a w jego pakiecie mamy nocleg ze śniadaniem, 2h lub 2x2h lekcji surfingu dziennie w małych grupach prowadzonych przez kwalifikowanych instruktorów. Na miejscu mamy zapewnioną piankę, deskę i dojazd na spoty. Noclegi są bardzo różne. Mogą to być dormy pokoje wieloosobwe), a także prywatne pokoje. Ceny są zależne od sezonu i kształtują się w granicach 400-600 euro.

Szukając odpowiedniego miejsca zwróciłam uwagę na dwie szkoły prowadzone przez Polaków: Surf-4-Life, które mieści się w przepięknym Algarve, niedaleko miejscowości Lagos.  super kontakt, a samo miejsce ma bardzo dobre recenzje. Więcej informacji możecie znaleźć na ich stronie www.surf-4-life.pl. Drugą opcją było Surfround położone w miejscowości Peniche, które jest nazywane mekką surferów. Świetna lokalizacja nad samym oceanem, więc pomiędzy sesjami można chillować na plaży. Dojazd z Lizbony jest banalnie prosty, to tylko godzinka autobusem lub samochodem.

Teraz już sama dokładnie nie wiem dlaczego wybrałam portugalski camp w Surf Cascais z willą położoną z dala od oceanu. Często zdarza mi się podejmować takie nieracjonalne decyzje, z różnym efektem. Jednaka ten wybór był strzałem w dziesiątkę, trzy razy z kolei!

nauka surfingu w Portugalii

Zarezerwowałam pobyt na 7 nocy, 5 dni szkolenia 2x2h dziennie. Nastawiłam się wyłącznie na naukę surfingu, a zwiedzanie odłożyłam na dalszy plan. Przy takiej ilości godzin praktycznie nie jest możliwe wygenerowanie dodatkowego czasu na inne atrakcje. Wstajesz rano, jesz śniadanie, pakujesz się i wsiadasz do vana, który zawozi Cię na spot. 2h lekcji, powrót do villi szybki obiad, chwila odpoczynku i znów siedzisz w vanie w drodze na popołudniową sesję. Na trzeci dzień wstajesz i czujesz, że Twoje mięśnie odmawiają posłuszeństwa, a każdy ruch sprawia ci nie małą dawkę cierpienia. Tak to jest właśnie dzień, w którym należy się odpoczynek i regeneracja. Po 2-3 dniach intensywnej nauki trzeba zrobić przerwę. Surfing jest sportem wymagającym siły i dużej wytrzymałości. Ci wszyscy surferzy z sześciopakiem na brzuchu nie bez powodu tak wyglądają. Właśnie ten sześciopak pozwala im na sprawy stand up czy paddling. Bez odpowiedniego przygotowania nie ma mowy o szybkim progresie w nauce.

nauka surfingu w Portugalii

Przekonałam się o tym na własnej skórze. Po 2 dniach odkryłam mięśnie o w takich miejscach, o których nie miałam zielonego pojęcia, że mogą tam być, a żebra przypominały o sobie przy każdej próbie śmiechu. Tyle dobrego, że 3 miesiące przed wyjazdem zaczęłam intensywnie trenować na siłowni, co pozwoliło mi na wyrobienie lepszej kondycji. Bez tego byłoby bardzo marnie. Dobra rada: jeśli planujesz wyjazd zastanów się na jakim poziomie jest Twoja kondycja i jeśli nie czujesz się pewnie koniecznie do harmonogramu dnia włóż treningi siłowe. Serio, inaczej szkoda godzin sesji na walczenie z falami i bezsilne próby wstawania na desce. Odpowiednia kondycja pozwali na szybsze osiągnięcie efektów, a uwierz, stanie na desce daje niesamowitą satysfakcję i niezłego kopa.

Wkręciłam się w surfing po całości. W sumie nie mogło być inaczej, ponieważ woda przyciąga mnie jak magnez. Podsumowując w 5 krótkich punktach, cdlaczego warto zorganizować taki wyjazd:

ODSKOCZNIA OD CODZIENNOŚCI

Wyjazd w pojedynkę uważam za najlepszą decyzję ever, pozwolił mi na totalne odcięcie się od wszystkiego i wszystkich. To nie był wyjazd zorganizowany, o co wiele osób mnie pyta. Poleciał w pojedynkę, a na miejscu nie było ani jednego Polaka. Taka totalna zmiana otoczenia pozwala na złapanie dystansu i posegregowanie priorytetów na nowo, a tego potrzebowałam bardzo. 

NOWA PASJA

Oficjalnie surfing dołącza do mojej listy pasji jako numer jeden. Łączy wszystko co absolutnie kocham: woda, natura, wyzwania, podróże, słońce i nowi ludzie pełni pasji jak ja.

LUDZIE

Na miejscu poznałam niesamowitych ludzi przeróżnej narodowości, którzy tak jak ja podróżowali w pojedynkę, i z którymi spędziłam ten czas fantastycznie. Po powrocie pozostajesz z cennymi przyjaźniami i głową pełną inspiracji.

TEST CIERPLIWOŚCI

Nauka surfingu to nieustanne spadanie z deski i mielenie Twojej marnej osoby przez fale. Na pierwszych lekcjach non stop spadasz z deski, lądujesz w wodzie, a fale poniewierają Tobą jak tylko mogą. Jeśli po tym wszystkim czujesz się najszczęśliwszą osobą na ziemi- jest to sport dla Ciebie, a Tobie należy się specjale wyróżnienie i tytuł „sponiewierany, ale szczęśliwy”.

SATYSFAKCJA

Tak, największą satysfakcję mam z tego, że zrobiłam to o czym myślałam od dłuższego czasu. To co mnie głównie powstrzymywało to brak osoby, która dzieliłaby moją pasję. Wyjazd przekonał mnie, że czasami nie warto uzależniać swoich celów od otoczenia, bo zbyt wiele można przegapić.

Reklamy

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s